Jedenaście

Jedenaście - Grażyna Smosna, Mark Watson „Jedenaście” jest doskonałym dowodem na to, że i lekka książka może nieść ze sobą potężny ładunek emocji – wzruszenia, melancholii, optymizmu i nadziei. Piękno i siła takich historii tkwi w ich prostocie. Atakują równocześnie umysł i serce, pozostając w nich na długo. Autor już na początku uwodzi czytelnika przepięknym, mało poetyckim, ale na swój sposób magicznym opisem zimowego krajobrazu. Zanim zdążyłam przewrócić stronę, wsiąkłam całkowicie w klimat zaspanego Londynu. A później… Później czułam się jak narkoman. Dosłownie chłonęłam każdy akapit. Postacie, ich historie i odczucia wydawały się być tak bliskie i… realne, że ciężko było się odkleić od książki. „Jedenaście” to jedna z tych powieści, dla których człowiek jest gotowy zarwać nockę. I czyni to bez wyrzutów sumienia. Opowiadana historia jest… normalna? Rzeczywista? Nieudziwniona? Ani na moment nie czułam się okłamywana przez autora. Mimo świadomości, że zatapiam się dobrowolnie w fikcji literackiej, mogłabym przysiąc, że każda z przedstawionych sytuacji mogłaby się wydarzyć w realnym życiu. Nic tu nie jest baśniowo idealne. Zdarzają się kobiety o masywnej budowie ciała, w których można się zakochać. Tak po prostu. Gruby, zakompleksiony nastolatek. Pośrednik karierowicz. Rysy na postaciach i blizny na ich życiach nadają całości smaku. Znaczą więcej, niż z pozoru nam się wydaje. Główny bohater – przesympatyczny. Idealny? Nie. Zagubiony? Trochę. Ale w całym tym swoim zagubieniu uczy się, jak nie pozostawać obojętnym. Jak zamykać pewne rozdziały. Jak żyć, żeby… żyć naprawdę. Miłym smaczkiem jest sam tytuł, który wytłumaczyć można na kilka różnych sposobów. Nawet rozdziałów jest 11, a zapewniam, że w powieści znajduje się jeszcze wiele innych nawiązań do jedenastki. Przykład? Inicjały głównego bohatera - XI. Jedenaście postaci, których historie są powiązane. Można wymieniać i wymieniać. „Jedenaście” jest powieścią kompletną. Przemyślaną. I chociaż nikt przy zdrowych zmysłach nie uzna jej za arcydzieło literatury współczesnej, to ma ona wszystkie te cechy, których wymagam od dobrej książki. Polecam serdecznie.