House i psychologia. Humanitaryzm jest przereklamowany

House i psychologia. Humanitaryzm jest przereklamowany - Ted Cascio, Leonard L. Martin Dałam się złapać na chwyt marketingowy. Wszędzie pisze się, że książka jest utrzymana w stylu „House’owym” i ma zabarwienie psychologicznie. Fajnie. Szkoda, że tak rzadko wspomina się o tym, iż jest to zbiór esejów napisanych przez różnych autorów. Jak wrażenia? Cóż, książka jest… nudnawa. Każdy tekst chyba celowo został „zgłupiony”, żeby przeciętny Kowalski czy inny Smith mógł go zrozumieć. Czasem miałam wrażenie, że normalne publikacje naukowe zostały najpierw przerobione na popularnonaukowe, potem posiekane (żeby wyrzucić z nich kawałki ze specjalistycznym słownictwem), a na końcu zaplombowane fragmentami transkrypcji serialu. Taki kramik Icka na targowisku – niby dużo, niby korzystnie, ale jakoś odrzuca. Sytuację ratują wtrącone od czasu do czasu opisy różnych przeprowadzonych przez naukowców badań. Traktuję je jednak jako ciekawostki, bo raczej niewiele wnoszą do ogólnego przesłania książki. A przesłanie to brzmi następująco: „I na literackiej kaszanie możesz zarobić, jeśli wrzucisz na okładkę znaną z telewizji facjatę”. Moja ocena: 2/10, przy czym nie polecam nawet fanom serialu.