Tam gdzie spadają Anioły

Tam gdzie spadają Anioły - Dorota Terakowska Nie rozumiem osób, które twierdzą, że ta książka zmieniła ich życie. Gdzieś między jednym a drugim banałem czają się znane, utarte schematy. Dobro nie może istnieć bez zła, widzieliście o tym? Tak? Hm… A że samotność nie pozwala nam w pełni żyć? Też? No to może chociaż nie słyszeliście jeszcze o tym, że nie powinno się bezkrytycznie ufać nauce i technologii? Rany… A myślałam, że Was zaskoczę. Nie da się jednak zaprzeczyć, że książka jest na swój sposób magiczna. Niektóre fragmenty wręcz bombardują baśniowym, oderwanym od rzeczywistości klimatem. Zupełnie, jakby wszystkie opisywane zdarzenia spowijała srebrna, tajemnicza mgiełka. Mimo niedoskonałości książki przyznam, że jestem dumna (TAK!), że taka pozycja wypłynęła spod pióra naszej rodzimej autorki. Jest w tej opowieści pewna finezja, lekkość, które mogą tchnąć nutkę optymizmu w życie czytelnika. Zwłaszcza, gdy znajduje się on na życiowym zakręcie.